Odcinek rozpoczyna się w kryjówce Nephritea. Tym razem przedstawiciel wielkiej czwórki nie szuka następnej osoby, która osiągnie szczyt energii, lecz poszukuje słabego punktu drużyny czarodziejek. I udaje się mu odkryć uczucie, jakim darzony jest przez Sailor Moon Tuxedo. Nephrite niezwłocznie zamierza wykorzystać to odkrycie. Pomaga mu ono również przetrwać kolejną odprawę u Królowej Beryl, u której ciągle traci punkty na rzecz Zoisitea, który podkopuje jego pozycję. Nephrite obiecuje pokonać ostatecznie Sailor Moon, powołując się na swój niezawodny plan.
Następna scena ukazuje szczęśliwą Usagi. Czyżby dostała bardzo dobrą ocenę z testu? Nie, po prostu dostała list miłosny podpisany przez Tuxedo:). Czy to nie piękne? Jej ukochany ze snów najwyraźniej odwzajemnia jej miłości. Luna jest wprawdzie sceptyczna i zadaje pytanie, skąd niby Tuxedo miałby wiedzieć, że Sailor Moon to Usagi, ale dziewczyna nie przejmuje się takimi drobiazgami. W końcu miłość przezwycięża każdą przeszkodę, nie?
Czar jednak pryska, gdy okazuje się, że listy z identyczną treścią dostały niemal wszystkie dziewczyny w okolicy. Wszystkie poza panną Haruną, która jest z tego powodu wściekła, choć tego nie okazuje;). Usagi jest zrozpaczona i wyżala się Motokiemu, wprowadzając jego i Mamoru, który również był obecny przy rozmowie, w stan osłupienia. Natomiast Naru zaczyna fantazjować, czy tajemniczym Tuxedo nie jest może piękny pan Sanjoin, w którym Naru się podkochuje. Chcąc to sprawdzić, pyta pana Sanjoina czy jest może Tuxedo. Nephrite, gdyż to on się podszywa pod Tuxedo, by zwabić Sailor Moon w pułapkę, zaczyna podejrzewać, że to może Naru jest jego przeciwniczką i postanawia ją zwabić wieczorem do centrum handlowego, o którym jest mowa w listach.
Tymczasem niemal chora z zazdrości Usagi ciągle rozmyśla, czemu Tuxedo rozesłał listy do wszystkich dziewcząt. Ostatecznie postanawia sama go o to spytać i iść na umówione spotkanie w centrum. Wykorzystuje przy tym fakt, że Rei jest chora i nie będzie stanowić jej konkurencji. Przychodzi wieczór. Naru zmierza do centrum i wpada w pułapkę Nephritea, który stara się zmusić ją do ujawnienia swej domniemanej tajemnicy. Usagi również zbliża się do centrum zrobiona na bóstwo i zdeterminowana. Tymczasem Mamoru dostaje kolejnego bólu głowy... I cóż to? A jednak to on jest Tuxedo!(cóż za niespodzianka :D). Teraz wydarzenia toczą się już szybko. Nephrite wysysa z Naru bardzo duże pokłady energii, Usagi odkrywa podstęp i staje do walki z generałem zła, który wysyła na nią kosmicznego lwa stworzonego z gwiazd. Oczywiście pojawia się Tuxedo, który ratuje ją z jednej opresji, by mogli wpaść w drugą. Oboje lądują w szybie windy, wisząc dosłownie na włosku. Nawiązuje się interesująca rozmowa, podczas której Tuxedo częściowo odsłania swoje karty. W chwili, gdy wydaje się, że on i Usagi spadną w przepaść, ratują ich pozostałe dwie czarodziejki(zazdrość to czasem dobra rzecz;). Po paru minutach kłótni między Rei i Usagi, Tuxedo "ucieka", słusznie mówiąc słowa "Nie dogadam się z walczącymi dziewczynami":).
[by Diablo] |