Ten odcinek, dla odmiany, nie jest powiązany z Królestwem Ciemności. Historia zaczyna się na zasłużonych wakacjach trzech wojowniczek (one nazywają to wakacjami, Luna twierdzi, że ma być to obóz treningowy. Kto wie, kto ma rację?;).
Zamówiony przez Rei pensjonat zapowiada się wspaniale. Prywatne plaże, europejski styl, pyszne jedzenie... Szkoda tylko, że gdy dziewczyny idą na miejsce, rozpętuje się burza. Usagi, która boi się błyskawic, zaczyna biec przed siebie i wpada na małą dziewczynkę. Ta ofiaruje dziewczynom pomoc w dotarciu do pensjonatu, w którym zresztą mieszka. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że sceneria jest jak z horroru. Burza, błyskawice, dom ponury, a drzwi otwierają potwory... Kto by nie chciał takich wakacji?:)
Podczas kolacji (obsługiwanej ku "zachwytowi" Usagi przez potwory, które otworzyły drzwi;), dochodzi do niecodziennego incydentu. Otóż wszyscy słyszą niepokojące dźwięki, a gdy badają sprawę, okazuje się, że w sąsiednim pomieszczeniu przebywał najprawdziwszy duch. Nie jest to jednak potwór, gdyż Rei nic nie wyczuwa. Okazuje się, że zjawa jest projekcją duchową, wywołaną przez napotkaną w lesie dziewczynkę zahipnotyzowaną przez swego ojca-despotę.
Następnego dnia dziewczyny, jakby nigdy nic, idą się bawić na plażę. Fakt, że są na niej same, a liczyły na męskie towarzystwo, nie przeszkadza się im bawić. Tylko jedna Ami wzięła ze sobą podręczniki, ale szybka interwencja Usagi i wszystko w porządku. Dziewczyny bawią się świetnie, nie wiedząc, że są obserwowane przez Sakiko(świeżo poznaną dziewczynkę). Niestety ojciec zabronił się jej z nimi spotykać, więc może tylko obserwować.
Nadchodzi noc (wybiła 12 duchy poszły spać... Nie to nie to:). Rei zabezpiecza jadalnię talizmanami ochronnymi, Usagi przeżywa horror w łazience, a Ami stara się nawiązać przyjaźń z Sakiko. Próby te są niestety przerwane przez słodkiego
tatusia... Rozpoczyna on kolejny seans hipnotyczny na swe córce, motywując przy okazji swoje intencje w formie krótkiej historii rodu.
Duch znów się pojawia, ale...(zawsze jest "ale":) Tym razem wymyka się spod kontroli dziewczynki. Obrywać więc zaczynają nie tylko dziewczyny, ale także tatuś może poczuć efekty swych eksperymentów na własnej skórze. Dziewczyny po przemianie próbują walczyć, ale zjawa nie jest potworem, lecz projekcją psychiczną. Talizmany też na nią nie działają. Ami próbuje obudzić Sakiko, mając nadzieję, że w ten sposób zniknie i duch. Jednak to zawodzi i obserwujemy, nawrócenie ojca dziewczyny (nawet on ma serce...) W chwili, gdy zjawa zamierza zadać ostateczny cios Sakiko i jej ojcu, dziewczyna używa całej potęgi swego umysłu i dzięki temu ratuje wszystkich z opresji.
Wszystko wraca do normy. Ojciec Sakiko przestaje być zgorzkniały, potwory, które są tak naprawdę przebranymi ludźmi, przestają się wreszcie bać, Sakiko ma znów normalne dzieciństwo, a Usagi nie przestaje obrywać piłką;).
[by Diablo] |