Nadal zimowo, bo akcja odbywa się głównie na lodowisku. Ale po kolei. Odcinek zaczyna się od oglądania w telewizji pokazu jazdy figurowej w wykonaniu złotych medalistów olimpijskich. Minako i Usagi są tym zachwycone. A towarzyszący im Luna i Artemis przypominają sobie, że w swoim poprzednim wcieleniu Księżycowa Księżniczka była niezrównaną łyżwiarką. Od wspomnień do pomysłu, postanawiają pobudzić Usagi, mając nadzieję, że łyżwiarstwo przyspieszy jej powrót do pierwotnego wcielenia. Pech chce, że tą samą relację ogląda Kunzite. On z kolei po zwyczajowej sprzeczce z Endymionem postanawia wykorzystać dawne zamiłowanie księżniczki do zwabienia jej w pułapkę. Od słów do czynów zamienia medalową parę, która przeżywa kryzys, w podległe sobie demony i ogłasza darmową naukę jazdy na nowym lodowisku dla 5 osobowych grup dziewczęcych.
Minako i Usagi namawiają przyjaciółki, by pójść i sprawdzić "podejrzane" lodowisko. Dziewczęta ulegają temu pomysłowi. Po szybkim przebraniu się w odpowiednie stroje ruszają na lód. Po paru minutach wchodzą na taflę. Rei, Minako i Ami jako początkujące jeżdżą powoli i rozważnie, Usagi ledwie weszła na lód i już z wdziękiem się wywraca, natomiast Makoto objawia niezwykły talent łyżwiarski, czym oczarowuje demoniczną parę i wzbudza podejrzenia, jakoby była Czarodziejką z Księżyca. Wchodzą pozostałe dziewczyny i zaczyna się ogólna jazda. Usagi nie może ustać na lodzie, a trener zaprasza Mako na indywidualną jazdę. W przypadku dziewczyny objawia się też syndrom "on wygląda jak chłopak, który złamał mi serce":) i z miejsca zakochuje się w trenerze. Ku niepomiernej zazdrości obserwującej ich partnerki, kora skanuje wszystkie obecne osoby na podobieństwo do czarodziejek.
Widząc jednak zachwyt partnera, ogłasza koniec darmowej lekcji. Z lodowiska wychodzą wszyscy obecni. No prawie... Mako jest zaproszona na indywidualną jazdę, by potwierdzić podejrzenia demonów, a Usagi chce się dostać na dodatkowe lekcje i również nie wychodzi. Tymczasem gdy ostatnia para dziewcząt wychodzi, wszystkie drzwi są nagle zamykane i zabezpieczane. Naszej trójce bohaterek wydaje się to podejrzane i chcą to sprawdzić. Tymczasem Mako wpada w pułapkę zemsty z zazdrości Mishy. Objawia ona swą demoniczną naturę i zmusza do tego samego partnera. Wspólnie atakują Makoto. Widząca to wszystko Usagi postanawia interweniować. Jednak na lodzie jest niezdarna i w chwili, gdy wydaje się, że zginie, ratuje ja... Endymion (czy to nie paradoks? Nawet po praniu mózgu pomaga czarodziejkom... gdyby Beryl była mądra, to by się go pozbyła...). Chłopak twierdzi, że pomaga Usagi tylko dlatego, iż nie lubi fuszerki, jaką według niego odstawia demoniczna para i rzuca im wyzwanie. Dzięki zagrożeniu życia Usagi odkrywa w sobie talent łyżwiarski. Wydaje się, że wszystko będzie dobrze, ale para olimpijska powala parę amatorską na lód. Wtedy interweniuje Mako, która przemienia się w Czarodziejkę z Jowisza. Pojawia się też reszta czarodziejek.
(Jak ominęły zabezpieczenia? To słodka tajemnica scenarzysty:). Jednak pojawia się również się Kunzite. Cwaniak zamierza pozbyć się wszystkich za jednym zamachem, używając specjalnych wentylatorów, które obniżają temperaturę o kilkaset stopni. Sytuację ratuje Endymion i dzięki księżycowej pałeczce demony są znów zamienione w ludzi. Endymion znika, a Mako nic nie robiąc sobie z miłosnego zawodu, poszukuje kolejnego celu dla swego samotnego serca...
[by Diablo] |