Odcinek zaczyna się w bardzo przyjemnej atmosferze. Uszczęśliwiona ozdrowieniem Chibiusy Usagi, zabiera małą na miasto i obiecuje spełnić wszystkie jej zachcianki. Problem w tym, że nie ma już kasy... Jednak chwilę potem Usagi wpada na Mamoru, a po chwili w ramiona Mamoru rzuca się Chibiusa. Koniec końców mała wylicza listę rzeczy, które chce mieć, a Usagi wycofuje się, by w samotności przeżyć swoją złość na małą, która podkrada jej ukochanego...
Tymczasem w XXX wieku w pałacu Diamanda stawia się panna Esmeralda, by przedstawić swemu władcy własny plan podbicia XX - wiecznej Ziemi. Ma on polegać na otworzeniu szeregu czarnych bram, by w ten sposób przesłać w przeszłość potęgę czarnego kryształu, co z kolei spowoduje pokrycie ziemi mrokiem. Jak postanowiła, tak robi... (niestety znowu zaczyna rechotać...).
W tym samym czasie w Tokio Minako, Mako Ami i Rei wypatrzyły nowo powstałą kawiarenkę, gdzie odbywa się promocja polegająca na wydawaniu ciastek za darmo. Mimo obiekcji Ami i Artemisa ( przytyjecie!), dziewczyny wchodzą do środka, by dołączyć do orgii słodyczowej... Po tej samej ulicy przechadza się też Esmeralda w przebraniu. Traf chce, że pierwsze miejsce, gdzie można otworzyć czarną bramę, znajduje się w wyżej wymienionej kawiarence.
Tymczasem w środku czarodziejki pochłaniają kolejne ciasteczka. Po chwili zostają jednak zdyskredytowane przez świeżo przybyłą Usagi i... Esmeraldę, która także poznała urok ciasteczek. (Zaangażowanie, z jakim pochłaniają te słodycze, jest doprawdy imponujące). W końcu Usagi zostaje odciągnięta przez resztę wojowniczek (co wcale nie oznacza, że przestaje jeść ^^), a Esmeraldę peszą ciche kpiny reszty gości. Ostatecznie Usagi wypłakuje się w ramiona przyjaciółek z powodu sercowych sukcesów Chibiusy, a Esmeralda wprowadza w życie swój plan otwarcia bramy. Kiedy to robi, przyzywa swojego droida. Każe mu pozbyć się wszystkich klientek będących w środku. Tymczasem do reszty dociera także Mamoru i Chibiusa. Konflikt między małą a Usagi wisi w powietrzu, ale wtedy Mamoru zauważa, że okoliczne kobiety zamieniają się w... słodkie pomniki. Spostrzegawczy chłopak szybko ustala źródło kłopotów i przystępuje do akcji. Tymczasem reszta wojowniczek wyprowadza Chibiusę w bezpieczne miejsce, po czym same dołączają do walki. Tam jednak zostają po kolei zamieniane w słodycze, a co gorsza, jedno dotknięcie wystarczy, by je rozkruszyć. Uchowała się tylko Ami, która dzięki przemowie Tuxedo odkrywa sposób na potwora a mianowicie zmiękcza go wodą... Wtedy zostaje zdjęte zaklęcie, co ratuje resztę wojowniczek, a Usagi kończy sprawę.
Wtedy też świeżo otwarta brama znika, a Esmeralda przeczuwa problemy. Jednak zanim ucieka, czeka ją jeszcze krótka potyczka słowna z resztą czarodziejek (dzieci proszę o odejście wówczas od odbiorników). W końcu jednak dziewczyny zostają porażone śmiechem starej wiedźmy, a sama Esmeralda wycofuje się...
[by Diablo] |