Ten odcinek można określić jako pechowy dla Artemisa. Biedak ma niemalże cały czas przerąbane... Na samym początku ucieka przed wściekłym kucharzem, który rzuca za nim wyposażeniem kuchni (gdzie jest sanepid, kiedy go potrzeba? :) Potem biedak musi wysłuchiwać docinek i kpin ze strony Luny, a wreszcie obrywa solidnie w głowę od Chibiusy.
Wreszcie po tym wszystkim Artemis strzela focha i odchodzi z domu Usagi. W Lunie i Usagi odzywają się jednak wyrzuty sumienia i obie panie chcą przeprosić Artemisa. Ten natomiast wysłuchuje pocieszenia ze strony Minako (znalazła sobie spokojne zajęcia dla stłumienia swej żądzy destrukcji :). Jednak czarodziejka podsuwa swemu kociemu przyjacielowi pomysł, który wkrótce dość tragicznie zaowocuje... Jednak zanim to nastąpi, Artemis zostaje dosłownie zdeptany przez Usagi. Po kolejnej porcji kpin pod jego adresem, Artemis znowu ucieka. Tym razem jednak jest świadkiem "porwania" bezdomnych kotów i psa. Podejrzewając w tym ciemne machlojki, postanawia szpiegować "porywacza".
W ten sposób Artemis trafia do "królestwa zwierząt" - ośrodka zajmującego się pomocą bezdomnym zwierzakom. Zauważają to Ami i Mako, po czym lecą z wieścią do reszty czarodziejek. Na nieszczęście jednak królestwo upatruje sobie także Esmeralda, gdyż odkryła tam kolejny negatywny punkt dla swojej bramy.
Teraz wydarzenia toczą się już szybko. Personel ośrodka zostaje obezwładniony przez Esmeraldę i zastąpiony przez droida. Sam droid przejmuje kontrolę nad wszystkimi obecnymi tam zwierzętami i używa ich do złapania przebywających tam ludzi w pułapkę, by pozbawić ich potem energii. Artemis, będący tego wszystkiego świadkiem, pragnie coś zrobić. Choćby tylko po to, żeby zyskać w oczach Luny... Tymczasem kotka wraz z czarodziejkami, rozważają, jak udobruchać Artemisa. Ostatecznie zostaje przegłosowany pomysł, żeby Luna wybrała się do królestwa i przeprosiła przyjaciela. Reszta czarodziejek ją ubezpiecza :).
Wracając do Artemisa, jego atak za wiele nie daje, gdyż zostaje zablokowany przez opętany zwierzyniec. Po chwili dołącza do niego Luna starając się namówić Artemisa, żeby ten sobie odpuścił, ale kot w swej urażonej dumie nie chce ustąpić. Wreszcie oba koty zostają uratowane przez Minako i Usagi. Po chwili jednak i one muszą ustąpić przewadze liczebnej zwierząt. Wtedy też pojawiają się Ami, Rei i Mako. Dwie ostatnie straszą zwierzaki, a Ami więzi je wodną iluzją.
Wszystko wydaje się być już w porządku, ale wtedy potwór wyskakuje z asem w rękawie mianowicie bierze czarodziejki na łańcuch - dosłownie:). I tu wreszcie ma okazję wykazać się Artemis. Pazurami chwilowo unieszkodliwia potwora, dając Usagi czas na uwolnienie się. Potem już tylko decydujący atak i finito. Esmeralda przed ucieczką robi jeszcze za psią kuwetę, a Artemis wreszcie słyszy słowa uznania od Luny.
[by Diablo] |