Powoli zbliżamy się do końca...Tymczasem jednak czarny kryształ stworzony z połączonych mocy czarnej damy i Diamanda wciąż się rozrasta, co powoduje panikę w Tokio. Czarodziejki natomiast obserwują to wszystko w wieczornych wiadomościach. Póki co są unieruchomione, gdyż czekają na wiadomość od Tuxedo i Artemisa. W pewnym momencie do pokoju wchodzi mama Usagi i wtedy wszystkich napełniają wspomnienia o jeszcze tak niedawnym pobycie Chibiusy... Usagi jest bliska załamania, ale Rei pomaga jej się otrząsnąć.
A co tam słychać w bractwie czarnego księżyca? Otóż mędrzec gotuje się do zrzucenia swojego kamuflażu jako sługi Diamanda. Dowiadujemy się także, komu tak naprawdę służy, a może raczej kim naprawdę jest? W każdym razie jest mowa o tajemniczym mrocznym bóstwie zwanym (jakże sympatycznie) Fantomem Śmierci. Okazuje się przy okazji, że głośny monolog mędrca podsłuchuje z ukrycia Saphiro. Facet od dawna już podejrzewał mędrca, a teraz zyskał ostateczne potwierdzenie swoich obaw. Chcąc uratować Diamanda zaczyna podejmować odpowiednie kroki. Na początku wyłącza reaktor czarnego kryształu, ale w jego sali dopada go mędrzec. Po krótkiej pogadance i odsłonięciu prawdziwych zamiarów, mędrzec atakuje Saphira, ale ten ucieka. Razem z kartą sterującą reaktora...
Tymczasem Diamando w towarzystwie czarnej damy cieszy się nadchodzącym "zwycięstwem". Na ziemi natomiast dawne siostry Fantoma zaczynają się zastanawiać, czy nie uciekać z miasta. W pewnej chwili najstarsza - Petz zauważa rannego Saphira, który właśnie tutaj zwiał przed mędrcem. Sam Saphiro po jakimś czasie pada z powodu swoich ran w trawę, gdzie pogrąża się we wspomnieniach z dzieciństwa... i zaraz potem budzi w pokoju Petz.
Jesteśmy teraz świadkami paru romantycznych i łzawych scen, a ja nie będę wam psuł przyjemności obejrzenia, powiem tylko, że Saphiro długo tam nie zabawia i leci ostrzec brata. Jednak po jego wyjściu jedna z sióstr dzwoni z wieścią do domu Usagi... Tymczasem mędrzec też nie zasypuje gruszek w popiele i biegnie z donosem o domniemanej "zdradzie" Saphira prosto do Diamanda. Po chwili wysyła za uciekinierem szwadron śmierci w postaci czarnej damy. Ta jednak nawet nie musi go szukać, gdyż Saphiro sam zbliża się do czarnego kryształu, w pobliżu którego dama się kręci. Jednak atak przerywa jej nadejście czarodziejki z księżyca wraz z resztą wojowniczek. Teraz role są podzielone. Rei i Mako biorą na siebie ochronę Saphira, a reszta czarodziejek próbuje walczyć z czarną damą. Usagi próbuje ponownie użyć srebrnego kryształu, ale tym razem dama jej na to nie pozwala. W końcu kobieta łapie wojowniczki w pułapkę swojej mocy, a Saphiro ma wreszcie możliwość rozmowy z Diamandem. Stara się mu wytłumaczyć, kto tu jest prawdziwym zdrajcą, ale nie daje niestety rady, gdyż na miejsce przybywa też mędrzec... Bez jakichkolwiek wyjaśnień zabija Saphira, zanim ten ma możliwość powiedzenia Diamandowi prawdy.
Na koniec jeszcze powiem, że Petz zdaje sobie sprawę ze śmierci ukochanego, Diamando zdaje się być konkretnie wściekły na mędrca, a wojowniczki, uwolnione wcześniej przez Tuxedo, wciąż nie bardzo wiedzą, co mogą zrobić, by uratować świat...
[by Diablo] |