Wymarzony odcinek dla wielbicieli hazardu:) Dziś w programie swoista rosyjska ruletka... tylko bez pistoletu;).
Na początku widzimy Chibiusę i Hotaru grające w czarnego Piotrusia. Hotaru notorycznie przegrywa w tę grę, ale Chibiusa pociesza ją, że jest za to dobra w inne. Tymczasem wesoły profesorek zamierza przygotować nowego Daimona, jednak robi sobie przerwę na swój standardowy śmiech (coś marnie mu idzie...), jednak po chwili towarzysząca mu Mimet przypomina profesorowi, że jest dziś umówiony na herbatkę i ciasteczka. Profesor nie posiada jednak ani jednego, ani drugiego, więc leci do sklepu kupić. Tymczasem pozostawiona sama sobie Mimet odkrywa w sobie duszę artysty i postanawia stworzyć Daimona. Jednak przedobrzyła i w efekcie dzieje się coś dziwnego. Mimet ucieka, a całym domem wstrząsa dziwna eksplozja. Dom jednak wydaje się być cały. Także Hotaru i Chibiusa nie wydają się być ranne. Po paru minutach okazuje się jednak, że cały dom stał się czymś w rodzaju bram do różnych czasów i przestrzeni. Chibiusa wzywa na pomoc czarodziejki, jednak wraz z Hotaru są zmuszone uciekać z pokoju przed lwem, który wyszedł z biurka (lol:) scenarzysta miał dobry dzień;). W efekcie obie dziewczynki trafiają na pustynię nocą.
Tymczasem doktorek wraca z zakupów. Pod drzwiami czeka go jednak niespodzianka:) W żaden sposób nie może wejść do domu, a żeby było zabawniej za jego plecami pojawia się drużyna czarodziejek:). Doktorek już się gotuje do walki myśląc, że odkryły jego demoniczną tożsamość, gdy wtedy wyjaśniają mu, co zaszło. Oczywiście profesor prosi je o pomoc w uratowaniu Hotaru. Dziewczyny mają jednak tylko godzinę czasu, gdyż potem dom zostanie w wchłonięty w inną przestrzeń. Po paru próbach wejścia postanawiają użyć czarodziejskiej teleportacji. Doktorek po zanalizowaniu swojej sytuacji postanawia się wyluzować, wypić herbatkę
zagryźć ciasteczkiem... co się przejmował będzie:).
Tymczasem czarodziejki trafiły na górską łąkę... Ami wyjaśnia, że ciągle znajdują się wewnątrz domu, ale jego wnętrze jest rozrywane przez różne zmieniające się czasoprzestrzenie. Jedynym sposobem na odnalezienie Hotaru i Chibiusy, a potem wyjście, jest znalezienie odpowiednich wymiarów. No i zaczyna się wędrówka... Całą sytuację komentują jeszcze z zewnątrz Czarodziejki spoza Systemu, ale one nie zamierzają nawet palcem kiwnąć. Co więcej Haruka ma nawet nadzieję, że czarodziejkom się nie powiedzie, gdyż wtedy ze sceny zniknie Hotaru (wrażliwa nie ma co:).
Tymczasem nasze zaginione idą teraz przez dżunglę. W pewnej chwili Chibiusa robi o jeden krok za dużo i staje nad otwartą przepaścią. W ostatniej chwili łapie ją Hotaru, ale nie wiadomo, ile tak wytrzyma. Czarodziejki też wędrują. W pewnej chwili trafiają do tego samego wymiaru co dziewczynki, jednak żadna z nich nie spada. Trafiają akurat na moment, gdy Hotaru traci siły i razem z Chibiusą spadają w dół, ale dzięki łańcuchom Wenus są uratowane.
Teraz dziewczyny mają problem, jak stąd wyjść. Teleportacja nie wchodzi w grę ze względu na Hotaru i Chibiusę. Nie przyjmują też oferty Hotaru, by ją zostawić i uratować Chibiusę. W końcu postanawiają spróbować znaleźć wyjście. A doktorek wciąż raczy się herbatką:). Czarodziejki i spółka dochodzą w końcu do wymiaru przypominającego normalne wnętrze domu. Otwierają drzwi i wtedy poznają sprawcę całego zamieszania - dziwnego Daimona. Ten z racji tego, że jest pacyfistą, proponuje im grę. Stawką jest opuszczenie domu. Czarodziejki przyjmują wyzwanie... Najpierw próbuje Mako. Podczas gry w ruletkę demon podmienia cyfry i czarodziejka ląduje w szklanej karcie. Potem idzie Rei. Jednak dzięki żyłce, jej wieża ulega zawaleniu. Ami podczas gry w szachy czeka wybuchowa niespodzianka, a Minako i Mako rozbijają się wyścigówkami. Ostatecznie wyzwanie podejmują Hotaru i Chibiusa. Wybierają... czarnego Piotrusia:) Nie wdając się w smakowite szczegóły:) ogrywają demona. Ten jednak nie chce dotrzymać swojej części umowy i Chibiusa przemienia się, by go ukarać (Hotaru wcześniej mdleje). W wyniku pewnych problemów z berłem Małej Czarodziejki, demon nie obrywa, ale za to jest uwolniona Usagi. Korzystając z mocy Graal, niszczy demona i w ten sposób uwalniają dom z przestrzeni międzywymiarowej. Doktorek jest oczywiście wdzięczny za uratowanie córki... Ma wobec niej wielkie plany...
[by Diablo] |