Odcinek ponownie zaczynamy od widoku jakże urokliwych twarzy wesołych cyrkowców:) I znowu hałas przerywa wiedźma Cyrkonia. Oczywiście jak na prowodyra zła przystało, objeżdża od góry do dołu Amazońskie Trio, wyzywając jego członków od antytalentów. Powodem jest ich nieskuteczność w poszukiwaniach pegaza. Potem w barze Sokole Oko wspomina coś o nowym niezawodnym planie, ale póki co nie zdradza więcej szczegółów A Tygrysie Oko na następny cel wybiera... Naru (ta dziewczyna to ma przekichane...).
Pierwszy atak na wyżej wymienioną kończy się jednak tak spektakularną porażką, że Tygrysie Oko niemal w depresję pada:) Nie dość, że Naru nie uległa jego urokowi osobistemu, to jeszcze śmiała go porzucić dla... innego:) Tym innym był oczywiście Umino, co tylko spotęgowało wściekłość Tygrysiego Oka. Zdeterminowany facet postanawia wykorzystać dziewczynę jako przynętę w niezawodnym planie Sokolego Oka, który zakłada złapanie pegaza podczas jego akcji ratunkowej do specjalnie zaprojektowanej klatki.
Dzień następny. Naru kupuje sobie książkę o pielęgniarstwie, a obserwujący ją Tygrysie Oko dochodzi do wniosku, że dziewczyna lubi facetów wymagających opieki (musi sobie jakoś ego podbudować:).Po raz drugi aranżuje spotkanie, ale ku jego wściekłości Naru nawet go nie pamięta:). Jednak, wykazując się odrobiną sprytu, łapie dziewczynę na historyjkę rodem z dramatu. Otóż na poczekaniu wymyśla opowieść o swojej (domniemanej) śmiertelnej chorobie i o tym, że zostały mu tylko 3 miesiące życie:). A że chciałby te miesiące sobie osłodzić, prosi Naru o chodzenie przez ten czas...(dramat jak malowany:)).
Rozdarta między współczuciem do umierającego a uczuciem do Umino Naru biegnie po poradę do czarodziejek, jednak z rozmowy wychodzi tylko z większą liczbą pytań bez odpowiedzi. Przy okazji wzbudza podejrzenia Luny i Artemisa, którzy zamierzają obserwować dziewczynę. Sama Naru, rozmyślając o sytuacji, w której się znalazła, spotyka Umino. Zwierza mu się, a on wspaniałomyślnie zgadza się poświęcić, żeby Naru mogła spełnić prośbę nieszczęśnika. Potem ucieka, by pobyć sam na sam z... piętnastoma koktajlami mlecznymi:) Spotyka go przy tym Chibiusa i nie może wyjść z podziwu pomieszanego ze zgrozą:). Podobnie zresztą reaguje Usagi;)
Sama Naru natomiast idzie do parku na spotkanie z Tygrysim Okiem. Tam jeszcze próbuje się wycofać, gdy jednak jej amant stara się zmusić ją do pocałunku, ta go odpycha. Ponownie odrzucony mężczyzna zrzuca swoją maskę i zaczyna atakować. Obserwująca to wszystko Luna biegnie po Usagi i Chibiusę. W snach Naru pegaza oczywiście nie ma i po tym odkryciu
nadbiegają wojowniczki. Tygrysie Oko standardowo wzywa swojego remlesa. Tym razem jest nim żongler, który podrzuca obu czarodziejkom swoje kule:) Haczyk tkwi w tym, że jeśli kula spadnie robi "bum"... a w przypadku Chibiusy i Usagi to "bum" zdarza się często:) Potem żonglerka rzuca pochodniami:), które podpiekają Usagi... Zdeterminowana Chibiusa wzywa pegaza, na co od początku czekał Tygrysie Oko. Zamyka czarodziejki w klatce razem z nieprzytomną Naru i czeka, aż pegaz wejdzie do środka, po czym uruchomia aparaturę specjalistyczną:) Niestety pegaz robi mu dowcip i takie sztuczki go nie ruszają:) W gniewie
Tygrysie Oko niszczy klatkę, dzięki czemu uwalnia czarodziejki, a następnie każe remlesowi zabić wszystkich. Tym razem jednak dołącza się do zabawy Tuxedo. Wykorzystuje to Usagi i niszczy demona swoim kalejdoskopem:) Po wszystkim Umino i Naru oczywiście do siebie wracają, a cała przygoda tylko wzmacnia ich związek...
[by Diablo] |