Na początku odcinka Cyrkonia jak zwykle próbuje okiełznać swoje podopieczne. One zamiast słuchać narzekań, mają inne sprawy na głowie. Np. grę w chowanego:) Gdy wreszcie Cyrkonii udaje się je zgromadzić w jednym miejscu, okazuje się, że nie ma wśród nich JunJun, która gdzieś wyszła. Wobec tego zdjęcie nowej ofiary przypada tylko trzem pozostałym, ale one jednomyślnie zostawiają je czwratej towarzyszce i wracają do zabawy... Cyrkonia zdaje się być załamana:)
Lądujemy w szkole Chibiusy, gdzie trwają przygotowania do festiwalu sportowego. Chibiusa zamiast pomagać w przygotowaniach, wymyka się cichcem ze szkoły. Za bramą spotyka Mamoru, Minako, Mako oraz Usagi wybierających się na zakupy. Nie zważając na wołanie przyjaciela, zaczyna rozmawiać z dziewczynami na temat jutrzejszego festiwalu. Rozmowę przerywa im sztuczka akrobatyczna przyjaciela Chibiusy, Kyusuki Sarashina. Dołącza się do rozmowy i okazuje się, że powodem złego nastroju Chibiusy jest jedna z dyscyplin, a mianowicie skok przez skrzynię, którego to dziewczynka nie ma opanowanego. Poza tym na wieść o tej dyscyplinie Kyusuki też ma nietęgą minę... Mamoru ofiarowuje się pomóc Chibiusie w treningowi. Doprowadza to do kolejnej spektakularnej kłótni matka - córka w wykonaniu Usagi i Chibiusy:) Koniec końców wygrywa ta druga;)
Kyusuki zostaje na placu sam i obserwowany przez JunJun zamierza zacząć trenować skok przez skrzynię, by nie zbłaźnić się na jutrzejszym festiwalu. Przy okazji dowiadujemy się o kilku faktach z przeszłości chłopaka, które sprawiają, że boi się on tego skoku. Widząc jego ciągłe niepowodzenia, JunJun postanawia pokazać dobre serce i oferuje mu pomoc w treningu.
Treningowi oddaje się także Chibiusa. Tyle tylko, że w jej przypadku rolę skrzyni wykonuje Usagi... W chwili, gdy ma dojść do skoku, jedno nieopatrzne zdanie Minako doprowadza do zderzenia obu dziewczyn:) Wieczorem czeka je ból... Podobnie jest zresztą w przypadku JunJun - Kyusuki. On też ciągle pada na glebę, a z powodu późnej pory JunJun odkłada trening na jutrzejszy wczesny ranek.
Chibiusa tuż przed snem rozmawia z Pegazem, który podnosi ją na duchu, twierdząc, że na pewno da radę.
No i nadchodzi kolejny dzień. Ledwie wstaje słońce, Kyusuki już jest na boisku, gdzie sam próbuje skakać. Pojawia się też JunJun ze zdjęciem ofiary, którą okazuje się właśnie Kyusuki. Zanim dziewczyna zaatakakuje, wpierw chce nauczyć chłopaka skoku przez skrzynię. No i faktycznie się jej udaje dzięki bardzo silnemu wstrząsowi psychicznemu:) Ale ja już szczegółów nie podam;)
Zaraz po tym zabiera się do sprawdzania zwierciadła, ale w tej właśnie chwili na miejsce przybywa drużyna czarodziejek. JunJun wzywa remlesa, który przed atakiem pożera zwierciadło i zaczyna się bal. Remles jest tak diabelnie szybki, że czarodziejki nie mają czasu na wykonanie ataku...(Rei próbowała... efekt: piękna czarna opalenizna na 70% ciała:). Czarodziejki są trzymane w szachu i zdaje się, że nic im nie pomorze... Dopiero Chibiusa odważa się spróbować choć na chwilę powstrzymać przeciwnika i używając go w charakterze skrzyni, zrzuca go na ziemię. Daje to czas potrzebny na wezwanie Pegaza i sprzątnięcie bestii..
Wreszcie rozpoczyna się festiwal. Dzięki swoim intensywnym treningom i ofiarnemu dopingowi zarówno Chibiusa, jak i Kyusuki zajmują pierwsze miejsca w biegach dla dziewczyn i chłopców:)
[by Diablo] |