Sekrety miłości Rozdział 3<

Usagi przewróciła się na drugi bok. Nie mogła usnąć przez te kilka wydarzeń z ostatnich dni. Powoli się podniosła, jedną ręką przecierając oczy, a drugą przygładzając długie, blond włosy. Usagi wiedziała, że ten spokojny moment nie mógł trwać wiecznie, podczas gdy mdłości męczyły ją tak często. Ostatnią rzeczą jaką można było zobaczyć w pokoju była jej czarna kotka Luna, która podskoczyła jakby zobaczyła ducha i znikające w drzwiach włosy Usagi.
Usagi skończyła chwilowo wymiotować i powiedziała do toalety:
- Nienawidzę tego!
Dobrze wiedziała, że to nie był ostatni raz, ponieważ Mamoru powiedział, że to może trwać przez cały okres ciąży.
Ikuko weszła do łazienki i spostrzegła swoją córkę pochyloną nad toaletą. Wiedziała, że Usagi potrzebuje jedzenia, by miała siłę i razem z dzieckiem była zdrowa. Żeby zwrócić na siebie uwagę, zaczęła delikatnie gładzić Usagi włosy.
Gdy dziewczyna poczuła czyjąś rękę na swojej głowie odwróciła się i zobaczyła swoją matkę.
- Cześć mamo - powiedziała słabo. - Dlaczego wstałaś tak wcześnie?
Ikuko zaśmiała się.
- Gdybyś choć raz wstała na czas, wiedziałabyś, że ja zawsze budzę się tak wcześnie. A teraz wstań i zejdź na dół na śniadanie. Robię trochę bekonu i naleśniki.
Usagi odpowiedziała mamie uśmiechem i wstała. "To będzie długi dzień" pomyślała, pokonując schody.

***

Kiedy Usagi usiadła przy kuchennym stole, jej matka robiła bekon i jego zapach uderzył ją nagle. Dziewczyna zerwała się i wybiegła do łazienki. "Witam ponownie".
Ikuko usłyszała dźwięk falujących włosów swej córki i gdy się odwróciła zdała sobie sprawę, że jest sama w kuchni.
Przeczesała swoje niebieskie włosy i kiwnęła głową z dezaprobatą.
- Myślę, że bekon był złym pomysłem.

***

Gdy Usagi wróciła do kuchni, na stole zastała tylko naleśniki. "Chyba mama widziała jak wybiegałam z kuchni i załapała aluzję" zaśmiała się w duchu. Usiadła z powrotem na krześle i zabrała się do swojego śniadania. Chwilę po tym jak zaczęła zmniejszać stosik naleśników, Kenji wszedł do kuchni, usiadł i zaczął czytać gazetę.
- Cześć tatusiu - Usagi odezwała się niewinnie, mając nadzieję, że jej ojciec ją zauważy. Gdy usłyszała cichy pomruk "Cześć" spojrzała na swój talerz. "Teraz mnie nienawidzi. Już nawet nie chce na mnie spojrzeć".

***

Usagi dotarła na deptak o godzinie 13.35. Wiedziała, że jest 5 minut spóźniona, ale nie było tak źle, jak podczas poprzednich spotkań z dziewczynami. Była uczesana tak jak zwykle: dwa koczki wypuszczające długie blond włosy. Zdecydowała się założyć jednak coś luźniejszego niż jej codzienne ubranie.
Usagi zauważyła przyjaciółki i krzyknęła:
- Cześć dziewczyny!
Wszystkie zobaczyły uśmiechniętą Usagi, szczęśliwe, że nie jest jak zwykłe spóźniona.
Pierwsza odezwała się Minako:
- To gdzie idziemy najpierw?

***

Po przejściu około 20 stoisk dziewczyny zdawały się być zadowolone z siebie. Każda miała kilka toreb, poczynając od małych z biżuterią, a kończąc na dużych z ciuchami. Usagi kupiła ubrania większych rozmiarów, zważając na to, że jej obecna figura niedługo się zmieni. Żadna z dziewczyn nie zauważyła, że Usagi spędziła sporo czasu na stoisku "macierzyńskim". Gdy już prawie wychodziły z deptaka, Usagi zagadnęła przyjaciółki:
- Chodźmy do parku. Chcę z wami o czymś pogadać.
Każda z dziewczyn włożyła torby do swoich samochodów i wróciła by spotkać się w parku. Zaparkowały i udały się do zacisznego miejsca, gdzie zawsze przebywały.
Rei była trochę zdenerwowana, gdyż musiała szybko wrócić do świątyni. Miała tam trochę roboty.
- No dawaj Księżycowa Pyzo. Musze jeszcze być w paru miejscach.
Usagi była zdenerwowana. Dziewczyny wiedziały, że ma im coś ważnego do powiedzenia. Już nie mogła się wycofać.
- W porządku, mam dla was pewne wiadomości i uważam, ze nie będziecie po ich usłyszeniu zadowolone.
- No mów już - jęknęła Makoto i usiadła, gdyż domyśliła się, że chwilę to potrwa.
- Przepraszam. Prawda jest taka, że zakochałam się w Mamoru. On we mnie też. Spotykaliśmy się potajemnie przez ostatni rok udając wojnę, gdy byłyście w pobliżu.
- SŁUCHAM? - krzyknęły cztery głosy. Nie zapowiadało się, że pójdzie łatwo. Cisza trwała jakieś dwie minuty, po czym szok powoli zaczął opuszczać cztery dziewczyny.
Pierwsza odezwała się Ami:
- Nie chcieliście, żebyśmy o tym WIEDZIELI?
Usagi skrzywiła się.
- Wiedziałam, że tak zareagujecie, to dlatego. Byłyście przyzwyczajone do naszych "wojen" i nie chcieliśmy, żebyście dostali zawału serca i widzę, że niektórych o mało nie dopadł - powiedziała Usagi, spoglądając uważnie na Makoto. - Wiedzieliśmy też, że to będzie ciężkie do zrozumienia, że Mamoru i ja, oficjalni wrogowie, randkujemy.
Minako nerwowo pocierała swoje blond włosy.
- Więc dlaczego nagle zdecydowaliście się nam powiedzieć?
Usagi przełknęła ślinę. Wiedziała, że reakcja dziewczyn nie była taka tragiczna, ale najgorsze było jeszcze przed nią.
- Jestem w ciąży. - Usagi powiedziała tak cicho, że nikt jej nie usłyszał.
- Możesz powtórzyć? Nie słyszę, co ty tam szepczesz. - Rei zapytała podenerwowana. Oczy jej się zaświeciły.
- JESTEM W CIĄŻY! - krzyknęła Usagi. Nie chciała krzyczeć, ale była naprawdę przestraszona i natężenie jej głosu gwałtownie wzrosło, gdy tylko otworzyła usta.
Dziewczyna patrzyła ze zdumieniem jak Ami zemdlała w miękką, zieloną trawę, a Minako krzyknęła. Rei i Makoto nic nie powiedziały, ale widać było, że, delikatnie mówiąc, są zdenerwowane. Ich twarze zrobiły się czerwone, a oczy im zapłonęły.
W niesamowicie niebieskich oczach Usagi po chwili pojawiły się łzy, które powoli spływały po policzkach. "Pewnie mnie teraz znienawidzą, ale nie mogę ich za to winić" pomyślała, nie mogąc wytrzymać ciszy, która między nimi zapadła.
- ZABIJĘ MAMORU ZA TO ŻE ZROBIŁ TO MOJEJ NAJLEPSZEJ PRZYJACIÓŁCE! - krzyknęła Rei. - NIGDY SIĘ NIE DOWIE CO GO TRAFIŁO!
Rei już chciała odejść, ale Usagi poprosiła ją, by trochę opanowała wściekłość.
- Jeżeli naprawdę jestem twoją najlepszą przyjaciółką, to będziesz patrzyła, jak razem z Mamoru wychowują te dziecko. Chyba że chcesz, abym byłą samotną matką po tym, jak zamordujesz ojca dziecka.
Minako, Ami i Makoto usiadły, płacząc. (o masakra... śmiać mi się chce :P - dopis tłumacza :) mi też ;p - dopis bety). "Dlaczego to się stało? Dlaczego ona trzymała to w sekrecie przed nami?" myślały.
Rei odburknęła:
- Jeśli JESTEM twoją najlepszą przyjaciółką, czemu trzymałaś to w tajemnicy przede mną tak długo? Zawsze mówiłam ci wszystko i myślałam, że ty też. Nie mogę uwierzyć, że to zrobiłaś.
Usagi zaczęła płakać i nagle poczuła nudności, więc pobiegła za drzewo. Podczas gdy "wydalała" z siebie zawartość porannego śniadania, o mało się nie zakrztusiła.
- Przepraszam.
Podczas gdy Usagi wróciła zza drzewa, trzy dziewczyny dołączyły do Rei. Panna Tsukino przyglądała się im.
Zaczęła Mako:
- Myślimy, że nie możemy ci już zaufać.
- I na razie nie chcemy z tobą rozmawiać - dodała Ami.
- Potrzebujemy trochę czasu, by się z tym oswoić. - dopowiedziała Rei.
- Ale nadal uważamy cię za naszą najlepszą przyjaciółkę i nadal chcemy z tobą utrzymywać kontakt, ale tylko wtedy gdy jest to konieczne - skończyła Minako.
Wszystkie dziewczyny ruszyły, by opuścić park, zostawiając Usagi smutną i zranioną.
"Myślałam, że nigdy już nie będą chciały ze mną rozmawiać i że nigdy już nie pozwolą mi się ze sobą zobaczyć, więc nie było tak źle, jak się spodziewałam. Uważam, że to dobra oznaka."
Usagi zatopiła się w swoich rozmyślaniach, zostając w parku jeszcze przez 10 minut, a potem ruszyła do domu, żeby się przygotować do wizyty Mamoru w rezydencji Tsukino.


Koniec rozdziału trzeciego.