Czarodziejka z Ziemi

Rozdział 3 - Nowa dziewczyna i Czarodziejka z Ziemi

- Jestem spóźniona! Jestem spóźniona! Luna, czemu mnie nie obudziłaś?! - krzyczała jasnowłosa dziewczyna.
Usagi znów była spóźniona. Nie potrafiła jeszcze jeździć samochodem, już po raz trzeci oblała egzamin na prawo jazdy. Ale jedna rzecz była pewna, Luna próbowała ją obudzić. Aż cztery razy, potem dała sobie spokój. Pozatym, czarna kotka i tak wiedziała, że Usagi się spóźni. Jak zawsze z resztą.
Przybiegła do szkoły tuż przed dzwonkiem na lekcje.
- Wow! Mam dziś szczęście - pomyślała i odetchnęła spokojnie.
Jej pierwszą lekcją była chemia. Nienawidziła tego przedmiotu!
- Panno Tsukino, proszę usiąść - powiedziała nauczycielka. - Dołączy do nas nowa uczennica. Ma tylko 15 lat, więc bądźcie dla niej mili - dodała po chwili.
- Jak miło! Nowy kociak w klasie - wyszeptał Seiya Ko.
Miał długie czarne włosy spięte w koński ogon i niebieskie oczy. Także był nowym uczniem, jednakże miał tyle samo lat co Usagi. Był przywódcą Starlights, jako Gwiezdna Czarodziejka Walki, jednakże Usagi o tym nie wiedziała. Występował w zespole zwanym Threelights, który był tak samo popularny, jak Megumi.
Do klasy weszła nowa uczennica. Miała brązowe włosy sięgające do łopatek i niebieskie oczy.
- To Megumi Aizawa - Minako wrzasnęła z podniecenia.
- Tak jest, panno Aino. Proszę jednak nie krzyczeć w klasie - powiedziała spokojnie nauczycielka. - Czy macie jakieś pytania do panny Aizawy?
- Bardzo mi miło was poznać - powiedziała Megumi z uśmiechem na twarzy.
Przyglądała się Usagi, która uśmiechnęła się do niej. Lekcja trwała dalej. Po szkole dziewczyny wraz z Mamoru spotkali się w Crown Arcade (niestety nie pamiętam japońskiego odpowiednika - przyp.tł. i aut. )
- W naszej klasie jest nowa dziewczyna. I założymy się, że nie zgadniesz, kim ona jest, Rei - powiedziały w tym samym czasie Minako i Usagi.
- To Megumi Aizawa, prawda? - odpowiedziała Rei. (Rei nie chodzi z nimi do tej samej szkoły - przyp. aut. )
- Skąd wiedziałaś? - zapytała zszokowana Usagi.
- Przed chwilą tutaj weszła w takim samym mundurku jak twój, Baka*" - powiedziała.
Miała rację. Megumi faktycznie przyszła do Crown i poszukiwała wolnego miejsca, by usiąść.
- Tutaj, panno Aizawa - krzyknęła Usagi, machając ręką.
Dziewczyna uśmiechnęła się i usiadła obok Ami. Jej uśmiech skierowany był na dziewczyny i Mamoru. Natomiast jej oczy przyglądały się chłopakowi. Przez pewną chwilę pomyślał, że mają w sobie cząstkę nieznanego mu smutku, ale uczucie to odeszło tak szybko, jak się pojawiło.
- Mówcie mi po prostu Megumi - powiedziała.
- Dobrze, ale ty też mów nam po imieniu, zgoda? - zapytała Usagi.
- Zgoda, tylko że jeszcze nie znam was wszystkich - zaśmiała się Megumi.
- Więc, znasz mnie, Usagi, Makoto i Ami, odkąd chodzisz z nami do klasy. Ta dziewczyna z długimi, czarnymi włosami i fioletowymi oczami to Rei Hino, a ta osoba obok Usagi, to jej chłopak - Chiba Mamoru. - wytłumaczyła Minako.
Na zewnątrz rozległ się czyjś krzyk.
- Zostań tutaj, Megumi - powiedziała Makoto.
Dziewczyny i Mamoru wybiegli z Crown, by pomóc zaatakowanej osobie.
- Dziewczyny, przemieńmy się! - krzyknęła Usagi.
- Tak! - odpowiedziały chórem.
- Kryształowo Potęgo Księżyca...
- Kryształowo Potęgo Marsa...
- Kryształowo Potęgo Merkurego...
- Kryształowo Potęgo Jowisza...
- Kryształowo Potęgo Wenus...
- Działaj!- krzyknęły jednocześnie.
Mamoru wyciągnął swoją różę, by móc przemienić się w Tuxedo Kamen.
- Zatrzymaj się! - krzyknęła Usagi. - Jestem piękną wojowniczką o sprawiedliwość, Czarodziejką z Księżyca. W imieniu księżyca...
- Merkurego ...
- Wenus...
- Marsa...
- I Jowisza - kontynuowały po kolei czarodziejki.
- Ukażemy cię - zakończyły wszystkie razem.
- Czyjeś serce jest zbyt piękne, byś mógł je zabrać - powiedział Tuxedo Kamen.
- Zamknijcie się wreszcie - warknął potwór.
Ataki skierowały się w stronę czarodziejek i okrążyły je, oprócz Czarodziejki z Księżyca i Tuxedo Kamen. Tuxedo rzucił różę w stronę potwora , ale ta została zatrzymana przed uderzeniem. Youma zaatakował i unieszkodliwił również jego. Czarodziejka z Księżyca próbowała im pomóc, lecz nie potrafiła.
- Zabije ich wszystkich za jednym razem! - krzyknął potwór.
Wycelował w stronę Czarodziejki z Księżyca.
- Ochronna Tarcza! - krzyknął nieznany głos.
- Kim ty do diabła jesteś! - wrzasnął potwór, a jego atak został zniszczony, tuż przed osiągnięciem celu.
- By chronić życie tej planety, jestem wojowniczką elementów świata, Czarodziejką z Ziemi! Nie pozwolę, byś zniszczył piękno tej planety - wypowiedziała Czarodziejka z Ziemi zeskakując z drzewa.
- Huragan Destrukcji! - zawołała.
Jej atak uderzył w cel i uwolnił pozostałe czarodziejki. Czarodziejka z Ziemi pobiegła w kierunku potwora i z całej siły kopnęła go w brzuch.
- Uderzenie Meteora! - krzyknęła.
Jej atak powtórnie trafił w potwora i spowodował, że przeciwnik strasznie osłabł.
- Teraz, Czarodziejko z Księżyca - wypowiedziała.
- Racja - kiwnęła głową. - Księżycowy Pocałunek Gwiazd! - krzyknęła.
Potwór zamienił się w resztki popiołu. Czarodziejka z Ziemi podeszła do ciała dziewczyny, która została zaatakowana przez monstrum. Wzięła do ręki jej gwiezdne ziarno.
- Nie to, czego szukam - powiedziała sama do siebie.
Oddała Gwiezdne Ziarno kobiecie. Odwróciła się i chciała już odejść, jednak została zatrzymana.
- Czekaj! Czego szukasz? - zapytała Czarodziejka z Merkurego.
- Nie mogę ci tego powiedzieć - odpowiedziała.
Skoczyła na drzewo i uciekła w stronę cienia, tak, że już nikt nie mógł zadać jej jakichkolwiek pytań.
- Czekaj! - krzyczała Czarodziejka z Księżyca. - Odeszła ...
"Czemu czuje się tak, jakbym ją znał" - myślał Tuxedo Kamen. - "Kim ona jest?"
Przemienili się do normalnej postaci i wrócili do Arcade, gdzie Megumi wciąż siedziała, popijając małymi łyczkami wodę.

*Baka - z japońskiego oznacza głupi, głupia. Czasem i nieuważny, nieuważna.