Sailor Moon Eternal Power
Odcinek 1 Kolejny wróg? Osłabiona moc

Był listopadowy, deszczowy dzień. W podziemiach znajdowało się pomieszczenie ze ścianami i podłogą z prawdziwego kryształu. Pomieszczenie miało dużo komnat, w największej znajdowało się ogromne jezioro z krystalicznie czystą wodą. Mimo iż nie było tam żadnego światła, było jaśniej niż w południe. Wszędzie panowała cisza i było pięknie jak z obrazu. Szczupła i piękna kobieta z długimi, fioletowymi włosami, o imieniu Opacity, spojrzała w spokojnie i czyste jezioro. Zobaczyła w nim tę deszczową pogodę, która panowała w mieście.
- Jak widać pogoda nadal jest wspaniała. Deszczowa i ponura. Na razie jest świetnie, bo piękno tylko psuje moje plany!- powiedziała.
- Czy coś się stało?- spytały razem cztery wojowniczki ciemności.
- Na razie jest dobrze, ale… są obawy, że niedługo będzie źle! Mam dla was misję! Musicie odnaleźć Czarny Kryształ, źródło czystego zła! Wtedy na wszechświat nadejdzie zagłada!
- Możesz na nas liczyć- powiedziały wojowniczki ciemności.
- Ja zacznę!- odezwała się Frothshady, jedna z nich. Miała całkiem długie włosy, koloru cyjanu. Podobnie jak reszta wojowniczek była wysoka i szczupła.
- Dobrze, ale uważaj! Nie powinnaś się spieszyć. Lepiej sprawdź w naszym jeziorze, czy jest jakieś zagrożenie- powiedziała Opacity.
- Już coś wyczułam! W jeziorze jest pokazana jakaś moc planet. Nie jest słaba. Ale ja jestem od niej poteżniejsza, czuję to! Zniszczę ją!
- Masz już jakiś plan?
- Oczywiście! Za pomocą mojego zaklęcia i pałeczki zamienię ten normalny deszcz w deszcz śmierci! Każdy, kto go dotknie, zostanie osłabiony! W ten sposób łatwiej uda mi się odnaleźć Czarny Kryształ- powiedziała Frothshady.
- Świetnie, ale postaraj się!
- Dam z siebie wszystko.
W tym czasie dziewczyny razem z Mamoru siedziały w Charm Higawa.
- To dziwne. Od tygodnia pada deszcz. W ogóle nie przestaje - powiedziała Rei.
- Przez te chmury nie widać słońca - odezwała się Minako.
- Rzeczywiście to bardzo dziwne - zastanawiała się Haruka.
- Mam złe przeczucia - powiedziała Rei.
- Jakie przeczucia?- spytała Hotaru.
- Jakby walka nadal trwała. Jakby nie było widać jej końca.
- Czyli chodzi ci o to, że jest nowy wróg? To niemożliwe!- powiedziała Makoto.
- Na razie nie mamy pewności - odezwała się Ami.
- Lepiej być ostrożnym - odparła Setsuna.
- Dziwnie się czuję, gdy nie ma Chibiusy - powiedziała Usagi. - Troszeczkę mi jej brakuje.
- Mi też - odezwała się Hotaru.
- Nie martwcie się, na pewno niedługo do nas wróci - powiedziała Rei.
- Mam nadzieję...- odezwała się Usagi.
- Czy wam też przez ten deszczowy tydzień śnił się sen o zagładzie i Czarnym Krysztale?- zapytała Ami.- Bo mi tak.
- Mi też!- krzyknęła Minako.
- Nam też!- odezwała się Haruka.
- Mnie również - powiedział Mamoru.
- I mi!- wykrzyknęła Usagi.
- Mi również!- powiedziała Makoto.
- Mi też. Dziwne. Przez tydzień taka pogoda i te dziwne sny. Coraz bardziej czuję to zło - odezwała się Rei.
- Deszcz coraz bardziej szaleje - powiedziała Hotaru, patrząc przez okno
- Wydaje mi się, że nadchodzi burza - odezwała się Haruka.
- Niebo nagle zrobiło się trochę ciemniejsze - powiedziała Makoto.
Tymczasem Frothshady stała na dachu wieżowca. Wyciągnęła swoją długą pałeczką koloru ciemnoniebieskiego z cyjanowym kryształem na końcu i podniosła do góry.
- Czas rozpocząć moje zaklęcie - powiedziała z uśmiechem. - Infernal Rain! - krzyknęła. Po tych słowach pojawił się czarny pył, który wsiąkł do chmur. Deszcz padał szybciej niż wcześniej, a ludzie, których dotknął, opadali z sił.
- Ha, ha,ha! Mój czar działa!- powiedziała Frothshady.- Udało mi się!
W Charm Higawa wszyscy zauważyli nagłą zmianę. Deszcz padał tak szybko, że nie było go widać.
- Co, już przestało padać?- powiedziała Minako.
- Sprawdzę to - odparła Rei i wystawiła rękę na zewnątrz. Gdy deszcz dotknął jej ręki, zrobiło jej się trochę słabo.
- Ach!- krzyknęła.
- Rei, nic ci nie jest?- krzyknęła Michiru.
- Już nic. Słabo mi się zrobiło, kiedy deszcz dotknął mojej ręki. Ale teraz jest dobrze.
- Ten deszcz jest jakiś dziwny - powiedziała Ami. - Sprawdzę w moim komputerze źródło jego pochodzenia.
- I jak? - powiedziała Makoto.
- Hm.. Jego pochodzenie zlokalizowano na dachu jakiegoś wieżowca. Musimy tam iść!- krzyknęła Ami.
- A jak się tam dostaniemy? Przecież ten deszcz może nam coś zrobić!- powiedziała Michiru.
- Coś wymyślimy - odezwała się Ami.
W tym czasie Frothshady patrzyła na swój obecny sukces.
- He, he! Ciekawe, kto mnie teraz powstrzyma! Nikt! A to dobrze! He, He!- powiedziała ze śmiechem.
- STÓJ!- usłyszała Frothshady.
- Kto to?- powiedziała i odwróciła się.
- Jesteśmy wojowniczkami o miłość i sprawiedliwość! Ukarzemy cię w imieniu planet! - krzyknęła Sailor Moon.
- Że co? Wojowniczki o miłość i sprawiedliwość? Mój czar na was nie działa? I co z tego! Jestem Frothshady, jedna z wojowniczek ciemności, posiadam moc wody i lodu! Zaraz was zniszczę!
- Mercury Aqua Rapsody!
- Jupiter Oak Evolution!
Dwa ataki wojowniczek pomknęły w kierunku Frothshady, jednak ona uniknęła ataku.
- Ech… Niedoświadczone wojowniczki - powiedziała.
- Zrobiła unik?- pomyślała Makoto.
- Ty jesteś niedoświadczona! Burning Mandala!
- Wcale się was nie boję!- powiedziała Frothshady i ponownie uniknęła ataku.
- Venus love me chain!- łańcuch Sailor Venus związał wojowniczkę ciemności.
- Beznadziejne jesteście!- stwierdziła i swoją mocą zniszczyła łańcuch. - Teraz moja kolej! Przywitajcie się z moimi demonami!
Frothshady wyciągnęła swoją pałeczkę w kierunku wojowniczek i krzyknęła:
- Demony, do ataku!
Kiedy Frothshady wymówiła te słowa przed wojowniczkami pojawiły się czarne kulki. Po sekundzie wybuchły a zamiast nich stały demony, przypominające cienie wojowniczek.
- Co to? - powiedziała Sailor Uranus.
- Silent Wall!- wykrzyknęła Sailor Saturn, kiedy demony próbowały je zaatakować.
- Obroniłyście się? To nic nie da!- krzyknęła Frothshady.
Demony dalej próbowały atakować.
- Space Sword Blaster!
- Submarine Reflection!
- Dead Scream!
Trzy połączone ataki zniszczyły demony. Frothshady rzuciła swoją pałeczkę za siebie, która znikła.
- Myślicie, że mnie pokonacie?- powiedziała i nagle w jej rękach pojawiła się lodowa strzała.
- Death Arrow!- wykrzyknęła, a jej strzała trafiła w broszkę Sailor Moon, która zaczęła się świecić na biało. Wieczna czarodziejka z powrotem zmieniła się w Super Sailor Moon.
- Co mi się stało? - krzyknęła, przyglądając się sobie.
- He, he, he! Mój czar odebrał ci moc Eternal Sailor Moon. Więc tym bardziej nic mi nie zrobicie! A teraz żegnam!- powiedziała i po tych słowach zniknęła. Deszcz też przestał już padać.
- Sailor Moon!- krzyknęli wszyscy i podbiegli do niej.
- Wracamy...- tylko tyle od niej usłyszały.
Tymczasem w podziemiach Frothshady podeszła do Opacity.
- Wybacz mi pani, nie zdobyłam Czarnego Kryształu. Ale osłabiłam moc Sailor Moon.
- No to w połowie ci się udało. Ale stać cię na więcej.
- Tak! Wiem to! Kiedyś na pewno pokonam te wojowniczki i zdobędę Czarny Kryształ!