Gods Series
Rozdział 2
- Usagi...
- Kto to?- spytała Usagi.
- Pragniesz odzyskać swoją moc?- spytał tajemniczy głos.
- Tak...
- Dobrze! Wystarczy, że powiesz : "Dark Etarnal Make Up!", a twoja moc wróci - powiedział tajemniczy głos. Nagle Usagi obudziła się.
- To był sen, ale może było w nim trochę prawdy... Warto spróbować! Dark Etarnal Make Up!!! - po tych słowach Usagi przemieniła się.
- Tak, teraz opanuję świat !- Nagle ukazała się postać Nehelenii.
- Witaj moja pani! Czekam na twe rozkazy - powiedziała Dark Eternal Sailor Moon.
- Idź i odbierz gwiezdne ziarna swoim byłym towarzyszkom - powiedziała szyderczo Nehelenia.
- Tak jest moja pani...
- Teraz ja będę rządzić światem! Hahaha! - zabrzmiał irytujący i przeraźliwy śmiech Nehelenii.
- Rei-chan - powiedziała Usagi.
- O co chodzi?
- Giń.
- Co? - odwróciła się i zobaczyła coś przerażającego. Zobaczyła wojowniczkę ze skrzydłami nietoperza, w stroju pełnym czerwieni i szarości. W oczach byłej Eternal Sailor Moon widać było zło.- Usagi co ci się stało?!
- Mroczny księżycu! Śmiertelna mocy pocałunku! -gwiezdne ziarno opuściło ciało Rei. Usagi przypatrywała się prawdziwemu gwiezdnemu ziarnu. Po chwili zniknęła wraz z nim. Było południe, a kolejne trzy koleżanki szły z lodziarni.
- Wiesz, od kiedy Usagi nie ma mocy, jest taka nieobecna - powiedziała Minako.
- Masz rację, jest dziwna - powiedziała Makoto.
- A mi się wydaje, że jej przejdzie! Nie ma się czym przejmować!- rzekła Ami.
- Chyba masz rację, Ami - zgodził się Artemis. Nagle na środku ulicy pojawiła się Dark Etarnal.
- Kim jesteś?- zapytał Artemis.
- Jestem Dark Eternal Sailor Moon - powiedziała Usagi, a na jej ustach pojawił się szyderczy uśmiech.
- Co?! - krzyknęły razem dziewczyny - To niemożliwe!
- Dziewczyny, musicie się zmienić, musicie z nią walczyć! To już nie jest ta Usagi, którą znacie! - powiedział Artemis.
- Ale... zawahała się Minako.
- Bez dyskusji! - krzyknął Artemis.
Ami, Makoto i Minako zamieniły się w Sailor Senshi.
- Za to, że służycie dobru, ukażę was w imieniu zła! - odezwała się Usagi.
- Pamiętacie przepowiednię! Jedna z Senshi jest zdrajcą... Chyba ją znaleźliśmy! - krzyknął Artemis.
- To niemożliwe ! Przecież Usagi nigdy... - powiedziała Ami i skierowała wzrok na Usagi.
- Musicie walczyć ! Tylko tak przywrócicie ją z powrotem! - powiedział tajemniczy głos.
- Pioruny, grzmoty, do pomocy!- krzyknął Jowisz.
- Święta Woda!- krzyknął Merkury.
- Łańcuchy Wenus!- krzyknęła Wenus.
Sailorki przygotowały się od wspólnego ataku. W czasie ataków w ich oczach pojawiły się łzy... Przecież atakowały osobę tak bliską ich sercom...
- ATAKUJCIE!!! - krzyknęły chórem.
- Mroczne przesilenie!
Sailor Moon odparła atak.
- Oddajcie mi swoje gwiezdne ziarna! Mroczny Krysztale! - Gwiezdne ziarna opuściły ciała Wenus, Merkurego i Jowisza. Zupełnie tak samo jak Marsa. Dark Eternal Moon zabrała je bez zmrużenia oka.
Starlights, księżniczka, Setsuna i Chibiusa rozmawiały na temat wrogów w bezpiecznym Elysionie.
- Co wy na to, że jedna z nich jest zdrajczynią? Nie mogę w to uwierzyć - powiedziała Fighter.
- Musimy się dowiedzieć, która to i ją zniszczyć - powiedziała Hotaru.
- Zabić?! Nie, tak nie można!!!- krzyknęła Chibiusa.
- Niestety musimy to zrobić, przykro mi - odpowiedziała Hotaru.
- Czy poczułyście to samo, co ja?- zapytała Setsuna.
- Tak, cztery gwiazdy zniknęły!- odpowiedziała księżniczka Kakyuu.
- To chyba Merkury, Wenus, Mars i Jowisz.
- Ale to niemożliwe!- krzyknęła Chibiusa.
Nagle pojawiła się Dark Eternal Sailor Moon z otaczającą ją czarną aurą.
- Możliwe, możliwe, bo ja je zabiłam!- powiedziała i zaśmiała się.
- Co się ci stało?!- krzyknęły dziewczyny.
- Dark Eternal Sailor Moon zniszcz je - Usagi usłyszała głos Nehelenii w głowie.
- Jak rozkażesz, pani - powiedziała Usagi. - Mroczny Księżycu! Śmiertelna Mocy Pocałunku!
- Nie!!! To niemożliwe!!! - krzyknęła Fighter.
Nagle znikąd pojawiło się osiem tajemniczych postaci.
- Musimy cię zabić! Zostałaś opanowana przez chaos! - powiedział kobiecy głos.
Dark Etarnal zaatakowała nieznajomą kobietę.
- Dark Crystal Power!
Nieznajoma z łatwością odparła atak.
- Zamieńcie się w Senshi i pomóżcie nam!
- Ale... - dziewczyny zawahały się.
- Jeśli nie chcecie skończyć jak pozostali, to lepiej nam pomóżcie. Może uda się nam ją uratować! powiedział kruchy damski głos.
- Dobrze - krzyknęły chórem.
- Pluto Planet Power Make Up!
- Saturn Planet Power Make Up!
- Super Star Healer Make Up!
- Super Star Fighter Make Up!
- Super Star Maker Make Up!
- Chibi Moon Eternal Make Up!
Po zamianach wszyscy z ciężkim bólem w sercu zaatakowali Dark Eternal Sailor Moon.
- Death Scream!
- Dark Moon Spiral Ache!
W czasie walki pojawiła się nagle tajemnicza postać .
- Zaprzestańcie tej walki! Gods Senshi nie wtrącajcie się do niej! To jest walka miedzy nowymi Senshi! Nie możecie zmieniać historii!
- Musimy! Nie rozumiesz tego Khaosie?!
Nagle Sailor Moon zaatakowała kobietę.
- Nie działają na mnie takie sztuczki!- odbiła atak.
- Piekielny Ogień Wojny!- krzyknęła twardym głosem inna kobieta.
Sailor Moon zaczęła się palić.
- Co ty jej robisz? - zapytała nieznajomą Chibiusa.
- Nic jej nie będzie, to tylko złudzenie.
- Wracaj do mnie Sailor Moon!- przekazała jej Nehelenia.
Dark Eternal Sailor Moon zniknęła.
- NIE! Mamusiu... - krzyczała Chibiusa.
Osiem tajemniczych Senshi zniknęło, razem z Khaosem. Wszyscy byli w szoku.
Księżniczka, Starlights, Setsuna oraz Chibiusa i Elios prowadzili zażartą dyskusję:
- Usagi zdrajcą, to niemożliwe!- krzyknął Seiya.
- Jak to się mówi, wszystko jest możliwe - spokojnie powiedział Elios. - Choć sam nie mogę w to uwierzyć.
- Mamusiu, dlaczego ty, dlaczego!- spytała cicho Mała Dama, wtulając się coraz bardziej w ciało Eliosa.
- Proszę nie płacz - odezwał się znajomy męski głos.
- Książe!- krzyknął Elios.
- Tatusiu - Chibiusa natychmiast rzuciła się na ramiona Mamoru.
- Co tu robisz?- spytała Haruka.
- Moja przyszła żona została opętana, cztery senshi zniknęły, a wy się pytacie, co ja tu robię?- zirytował się Mamoru.
- A tak w ogóle, kto wie, kim są te Gods Senshi i ten cały Khaos?- zapytał Yaten.
- Gods Senshi to legendarne czarodziejki, które były pierwszymi obrończyniami Księżycowego Królestwa i Królowej Serenity, kilkaset lat temu. Teraz są w Wielkiej Radzie, której zadaniem jest pilnowanie Senshi, aby nie zmieniły historii - powiedziała Setsuna.
- Trochę to skomplikowane, ale to kim jest ten Khaos!?- spytała Chibiusa.
- Khaos jest jednym z pierwszych władców Ziemi. Po tym jak praprababka Królowej Serenity została zabita w walce z chaosem, Gods Senshi zostały na zawsze wygnane z Księżycowego Królestwa za to, że nie obroniły Królowej - mówiła dalej Setsuna.
- To dlaczego Khaos jest z nimi?- zapytał Taiki.
- Ponieważ nie było go przy Królowej, której obiecał wierność i posłuszeństwo - powiedziała Księżniczka Kakyu.
- Widzę, że nie tylko Setsuna posiada wiedzę o nich - powiedział Elios.
- Khaos i ja byliśmy dobrymi przyjaciółmi, tylko że w ten dzień, w którym postanowił mnie odwiedzić...
- Chaos zaatakował Księżycowe Królestwo - powiedział męski głos przerywając Księżniczce.
- Kim jesteście? - zapytał Mamoru.
- Książę Endymionie, to my, twoi generałowie.
Wtedy wszystkim ukazali się czterej generałowie: Jadeite, Kunzite, Nephrite i Zoisite.
- Więc to wy jesteście tymi generałami, którzy pracowali dla Beryl - powiedziała Hotaru.
- Może nie do końca, byliśmy pod jej kontrolą - powiedział Zoisite.
- No tak, ale dlaczego tu przybyliście?- zapytał Mamoru.
- Aby powiedzieć, co się stało z Księżniczką i Beryl - powiedział Nephrite.
- Ale...- zachlipała Chibiusa.
- Skąd my to wiemy?- mówił Zoisite.- Stąd, że i nas chcieli zmienić.
- Chcieli? To nie jest jedna osoba?- spytała Michiru.
- Nehelenia została opętana przez chaos i to oni za tym stoją.
- Ale przecież ona została zamknięta w lustrze! - Chibiusa i Elios krzyknęli razem.
- Tak, ale Chaos ją uwolnił.
- Przecież Usagi zniszczyła Chaos - powiedział Seiya.
- Tylko wypędziła - odpowiedział Jadeite.
Nastała cisza, przez około 20 minut, nikt nie powiedział żadnego słowa.
- Więc jak to się stało?- spytała Haruka.
- Lustro Neheleni krążyło pomiędzy Jowiszem a Saturnem i wtedy ze Słońca wyszło coś dziwnego - mieniąca się na czarno i czerwono plama, za to za Plutonem można było zobaczyć Chaos - powiedział Kunzite.
- No i co było dalej?- zapytała Chibiusa.
- W tym czasie obie siły zderzyły się z lustrem Neheleni - mówił dalej Kunzite. - Przez to lustro pękło, a Nehelenia została opętana przez obie siły.
- To niesamowite - powiedziała Księżniczka.
- Ale skąd to wiecie i czemu mamy wam wierzyć i zaufać!- powiedziała Haruka.
- Spokojnie, ja za nich ręczę - powiedział Mamoru. - A teraz Jadeite, jeśli możesz, powiedz, skąd to wiesz.
- Więc tak, Nehelenia pragnąca zemsty wskrzesiła Beryl i nas.
- Więc jak udało się wam uciec? - spytał Taiki.
- Ktoś nas ostrzegł - powiedział Zoisite.
- To chyba był Khaos, legendarny król ziemi - rzekł Jadeite.
- Lecz nie jesteśmy pewni.
- Musimy się przygotować na bitwę - oznajmił wszystkim Mamoru.
- Beryl powiedziała, że chce władać galaktyką razem z Nehelenią.
- Ostateczny koniec niedługo nastanie - powiedziała Hotaru.
- O czym ty mówisz?- zapytała Chibiusa.
- Według przepowiedni "kiedy czterej jeźdźcy powrócą do swojego pana, a czterech odejdzie dzięki swojemu panu, pojawią się nowe senshi, które pomogą w ostatecznej zagładzie".
- Czy sądzisz, że chodzi o generałów, którzy wrócili do Mamoru? I o zabite przez Usagi wojowniczki? I o te tajemnicze Senshi?
- Tak
W tym samym czasie Rada Senshi prowadziła kłótnię.
- Czemu wtrąciłyście się! Sailor Gods nie macie takiego prawa!- krzyczał Khaos.
- Khaosie, nie krzycz na nas! To nasza sprawa, jak postępujemy!
- Zamknij się, Afrodyto!
Khaos uderzył w twarz Sailor Afrodytę.
- Nie pozwalaj sobie, Khaosie!
- Wracamy na Ziemię, czy sobie tego życzysz czy nie.
Nagle osiem Senshi znikło. I tak, jak nagle znikły, tak nagle pojawiły się na Ziemi.
- Co wy tu znowu robicie?- zapytała Setsuna.
- Chcemy wam pomóc.
- Wybaczcie, może najpierw się przedstawimy. Moją panią jest bogini miłości! Jestem Sailor Afrodyta! Moją odpowiedniczką jest Sailor Venus.
- Moim panem jest bóg mórz! Jestem Sailor Posejdon, moją odpowiedniczką jest Sailor Neptun.
- Moim panem jest bóg wojny! Jestem Sailror Ares, jestem odpowiedniczką Sailor Mars.
- Moim panem jest bóg piorunów! Jestem Sailor Zeus, jestem odpowiedniczką Sailor Jupiter.
- Moim panem jest bóg podziemi! Jestem Sailor Hades, jestem odpowiedniczką Sailro Pluto.
- Moim panem jest bóg czasu! Jestem Sailor Kronos, jestem odpowiedniczką Sailor Saturn.
- Moim panem jest bóg dróg! Jestem Sailor Hermes, jestem odpowiedniczką Sailor Mercury.
- Moją panią jest bogini małżeństwa! Jestem Sailor Hera, jestem odpowiedniczką Sailor Uranos.
- Jesteśmy Sailor Gods! Najpotężniejsze Senshi w Galaktyce!
- Czemu tu się zjawiłyście?
- Chcemy wam pomóc, wiemy, gdzie ukrywa się Dark Moon - powiedziała Kronos.
- To pędźmy tam! - gorączkował się Uran.
- Nie tak prędko, jesteście zbyt słabe.
- Ale wtedy Usagi nas zabije! Tak jak to zrobiła z Marsem, Merkurym, Jowiszem i Wenus!!
- Nie zrobi, bo my czuwamy przy was!
Chibiusa zaczęła płakać.
- Nie poradzimy sobie...- powiedziała cichutko.