Moon Top Model [by: Ann]
- Nareszcie wakacje i mamy czas dla siebie! - powiedziała rozradowana Usagi, robiąc przy tym słodkie oczka w stronę Mamoru.
- Tak, też byłem zniecierpliwiony, ale ucieszysz się jeszcze bardzie,j jak powiem ci, co zaplanowałem na wspólne wakacje... - powiedział tajemniczo Mamoru.
- Nie trzymaj mnie dłużej w niepewności i mów! - Usagi przystanęła koło furtki prowadzącej do jej domu.
- Hm ... a co z tego będę miał? - Powiedział szyderczo, opierając się o mur i schylając głowę niżej w stronę Usagi.
- Dam ci buziaka... jak mi powiesz! - zaszantażowała go, wytykając żartobliwie język.
- No dobrze. Zarezerwowałem dwa miejsca w pensjonacie nad oceanem, wyjeżdżamy jutro rano, przyjdę po ciebie o 5... nie zaśpij - powiedział czekając na swoją należność. Usagi rzuciła mu się na szyję, cmoknęła go w policzek i pobiegła do domu, z daleka krzycząc:
- Nie zaśpię! Do jutra! - I już jej nie było.
Wchodząc do domu Usagi, powiedziała mamie, że idzie się spakować, bo jutro wyjeżdża z Mamoru, i zanurzyła się w swoim pokoju. Zaczęła szperać w szafie w poszukiwaniu jakiejś torby. Gdy ją wreszcie znalazła, zaczęła wyrzucać wszystkie ubrania z szuflad. Podchodziła kolejno z każdym ciuchem do lustra, aby wybrać te najlepsze. Sporo jej to zabrało czasu. Wrzuciwszy jeszcze parę kosmetyków i przyborów toaletowych, zeszła do kuchni.
- Kolacja jest gotowa - oznajmiła mama.
- Jestem zbyt przejęta, aby jeść - powiedziała Usagi. - Przyszłam tylko poprosić o trochę pieniędzy, w końcu Mamoru nie może mi wszystkiego sponsorować - dodała uśmiechając się do taty.
- No...dobra - powiedział tata zaglądając do portfela. Wręczył jej pieniądze, mówiąc:
- Tylko uważaj tam na siebie - i pocałował ją w czoło. Usagi poszła spać, aby nie zaspać, ponieważ często jej się to zdarzało...
Nazajutrz rano budzik zadzwonił 10 minut później, niż powinien. Usagi gwałtownie, choć niechętnie zerwała się z łóżka i zaczęła pośpiesznie się ubierać. Zrobiła sobie małą kanapkę i włożyła ją do ust, gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Był to Mamoru, popędził Usagi i razem poszli na pociąg. Podróż trwała długo, ale czas umilało im swoje towarzystwo.
Do celu dotarli późno wieczorem. Szybko odnaleźli zarezerwowany pensjonat. Zostawili bagaże i poszli obejrzeć ocean. Robiło się coraz ciemniej i romantyczniej. Usagi i Mamoru przechadzali się wzdłuż brzegu oceanu.
- Jak tu pięknie... - powiedziała Usagi przyglądając się księżycowi odbijającemu się w tafli wody.
- Rzeczywiście... - przytknął Mamoru.
- Co będziemy jutro robić? - zapytała podekscytowana Usagi.
- Pójdziemy popływać i pozwiedzać miasto, pasuje ci to? - zapytał.
- W twoim towarzystwie wszystko mi pasuje... - powiedziała troszkę przesadnie. Zbliżając się w stronę pensjonatu, Mamoru zatrzymał się nagle.
- Coś się stało? - zapytała Usagi obracając się w stronę Mamoru
- Nie nic... - Mamoru chwycił jej twarz, lekko przyciągnął do swoich warg... i pocałował ją namiętnie.
- Postanowiłem odebrać teraz zasłużoną, porządną nagrodę - powiedział kończąc pocałunek.
- Ja ci jeszcze dam małą nawiązkę - powiedziała i pocałowała go ponownie.
- Idziemy? - zapytał i wyciągnął ramię, aby Usagi mogła włożyć swoją rękę.
Dzień zapowiadał się pięknie, obudziły ich promienie słońca. Po porannym rytuale, czyli śniadaniu i toalecie, wybrali się na plażę.
- Jak słońce super grzeje! - powiedziała Usagi kładąc się na koc. Kilka minut później Usagi niespodziewanie dostała piłką w głowę.
- Ej!!! - Podniosła się i zaczęła nerwowo się rozglądać . Nie mogła uwierzyć własnym oczom. Był to Motoki.
- O przepraszam bardzo - powiedział. - Usagi, Mamoru?! Co wy tutaj robicie? - zapytał przyjaźnie. Mamoru wstał z koca i przywitał się z Motokim.
- Hej! Jaki ten świat jest mały... - I wszyscy zaczęli się śmiać.
- Może zagracie z nami w siatkówkę? - spytał.
- Jasne... - powiedział Mamoru i razem z Usagi poszli grać. Oczywiście nie obyło się bez małych urazów na ciele Usagi. Raz Motoki uderzył piłkę tak mocno, że poleciała chyba z 300 metrów. Usagi poleciała po piłę i schylając się po nią, uderzyła głową w czyjąś brodę.
- Auć!!! - krzyknęła przeraźliwie, a gdy podniosła głowę, ujrzała Ami Mizuno. Popatrzyła dalej, a tam Minako, Makoto, Rei.
- Cześć Usagi! - powiedziała Ami. - Jak miło cię widzieć tutaj! - dodała.
- Hej! A co wy wszystkie tutaj robicie? - zadała pytanie Usagi.
- Jesteśmy na wakacjach!!! - powiedziała podbiegając do Ami, Rei. A za nią przybiegły Minako i Makoto.
- A ty, co tutaj robisz? - Zdziwiła się, Makoto.
- Ja przyjechałam tutaj z Mamoru, a przed chwilą grałam w siatkówkę z Motokim... To wszystko jakieś dziwne mi się zdaje! To podejrzane! Zmówiliście się! - zaczęła histeryzować.
- Ej, spokojnie, każdy ma prawo do wypoczynku, tam gdzie chce, nikt się nie zmawiał i to przypadek, a może przeznaczenie, że tutaj jesteśmy! - powiedziała Minako. Nagle do Usagi podbiegł Mamoru.
- Idziesz? Wszyscy czekamy... - powiedział - O dziewczyny, a wy co tutaj robicie? - zapytał.
- Przyjechałyśmy na wakacje - odpowiedziała mu Ami - zamierzałyśmy właśnie iść pozwiedzać miasto, może wybierzecie się z nami? - dodała.
- Czemu nie?! Idziemy Usagi? - zapytał Mamoru. - Możemy iść - odpowiedziała z kwaśną miną.
- Ja chce czekoladowego! - krzyczała Usagi ścigając się z Rei do budki z lodami.
- Poproszę śmietankowego - powiedziała Rei, stojąc już przy budce i robiąc na złość Usagi.
- Mamoru! Ja! Czekoladowy! Chcę! - powiedziała Usagi dysząc po biegu.
Gdy wszyscy zajadali lody, Makoto zauważyła wielki plakat i zaczęła go czytać na głos:
- "Galeria twarzy" zaprasza na bezpłatny casting. Potrzebne nam są osoby w każdym wieku, niepowtarzalnej urodzie i z wdziękiem do ról: hostess, statystów, aktorów i modeli. Casting odbywa się codziennie w godzinach od 10 rano do 21 wieczorem. Miejsce: klub ,,Scena" - skończyła.
- Ooo... ja idę - powiedziała Usagi podrywając się z krzesełka i ruszając w stronę budynku, a wszyscy poszli za nią.
- Imię i nazwisko? - zapytała piękna hostessa.
- Usagi Tsukino - odpowiedziała. Hostessa zadała jeszcze parę pytań i wpuściła Usagi na salę zdjęciową. Za nią weszła Rei, Minako, Makoto, Ami i Mamoru. Zrobili im kilka zdjęć.
- Zapraszamy jutro rano po odbiór wyników - powiedziała hostessa, żegnając ich.
- Zobaczycie, dostanę się! - powiedziała Rei.
- Nie Rei, to ja się dostanę! - powiedziała Usagi.
- A właśnie że ja! - krzyknęła Minako i wszystkie trzy zaczęły się szarpać.
- Przestańcie się kłócić! - powiedział Mamoru. - Zobaczymy jutro.
Dziewczyny pożegnały się z naszą parą i poszły do swojego pensjonatu.
- My też chodźmy na obiad, jestem strasznie głodna - powiedziała, chwytając się za brzuch.
Na drugi dzień Usagi zarządziła, że od razu pójdą sprawdzić wyniki.
- Czy dostałam się? - Zapytała Usagi, podchodząc do pięknej hostessy. - Proszę poczekać, zaraz sprawdzę... hm... tak dostała się pani do roli modelki. Zaraz podpiszemy z panią roczny kontrakt, pan tez się dostał, do roli statysty - skończyła. Usagi zaczęła skakać z radości i rzuciła się na szyję Mamoru. - Dostaliśmy się razem! - krzyczała podekscytowana Usa.
- Będzie pani grała w reklamie szamponu do włosów. Fotograf uznał, że ma pani księżycową urodę, a reklama będzie nagrywana w nocy, nad oceanem, przy świetle księżyca - mówiła hostessa przy podpisywaniu umowy. - Gratuluję, właśnie została pani modelką! Zadzwonimy do pani, kiedy zaczniemy kręcić reklamę - oznajmiła.
Resztę urlopu nad oceanem z Mamoru Usagi spędziła beztrosko. Wystąpiła w reklamie i stała się modelką. Jej księżycowa uroda urzeka niejednego fotografa, a Mamoru wystąpił w teledysku. Reszta dziewczyn została hostessami a Rei Modelką, więc nie było wielkiej zazdrości. Nie wszystkim może się poszczęściło tak jak Ami, nie dostała żadnej roli, ale znalazła swoją miłość... Motokiego!
POWRÓT