Teraz, kiedy się spotykamy
Kroczę przez czas, marząc
Pośród ruin, czyli tam, gdzie cię znalazłem
Moje dygoczące ręce są spięte
Jeśli świat jeszcze raz rozpadnie się na kawałki
Pozostaniemy tylko my, wybrańcy...
Jeśli gwałtowny dźwięk wśród ciemności nocy
Wystraszy cię, przytulę cię
Upadające drapacze chmur wysłane na skrzydłach wiatru
Dźwięk gwizdanego Requiem...
Ten odległy dzień nowej ery, w którym narodzimy się na nowo
Będzie upojną Utopią
To takie bolesne, to moje uczucie
Dawno temu, już gdzieś je miałem
Nici pamięci, powiązane ze sobą
Stolica starożytnego lasu
W świetle niebieskiej pełni Księżyca
To jest bolesna miłość
Noc, w którą z tobą uciekłem, była taka zimna i raniąca serca
A gwiazdy spadały w nieskończoność
Jeśli kiedyś się odrodzimy, z pewnością
Będę cię znów szukać
Upadające drapacze chmur wysłane na skrzydłach wiatru
Dźwięk gwizdanego Requiem...
Ten odległy dzień nowej ery, w którym narodzimy się na nowo...
|