*1999
W wieży pobłyskującej światłami,
Ciemność zmienia kierunek wiatru,
Zapach niebezpieczeństwa,
Nie podchodź bliżej,
Ale jest już za późno.
Czerwona sylwetka, noc powiewa
Ten Tuxedo.
Bicie mojego serca powtarza się milion razy,
Czy tej nocy znowu przyszedłeś mnie porwać? Posłuchaj,
To niewybaczalne, ale jestem do ciebie przywiązana.
Dlaczego moje serce tak dudni?
Co mam zrobić?
Powiedz, pokaż mi, słodka masko!
Rozpiąłeś swoje skrzydła i odleciałeś,
Pojawiają się i znikają
Te srebrno-szare oczy.
Księżyc jest kapryśny jak zawsze, prawda?
Wiesz, że nie możesz trzymać się mocno przez całą wieczność.
1999
W świetle wirującym z niezwykłą szybkością
Ciemność sprawia, ze niebo wygląda podejrzanie.
Przeczucie niebezpieczeństwa.
Nie podchodź bliżej,
Ale jest już za późno.
Wzbijam moją czerwona różę,
Ten Tuxedo.
Spójrz, bicie mojego serca ma milion decybeli.
Czy tej nocy znów przyszedłeś mnie zasmucić? Posłuchaj,
To niewybaczalne, ale jesteś tylko ty.
Czemu moje serce tak trzepocze,
Co mam zrobić?
Przerwanie pocałunku to gorzkie ryzyko.
Czas do mnie woła,
Pojawiają się i znikają
Te srebrno-szare oczy.
Księżyc jest kapryśny jak zawsze, prawda?
Zabierz mnie stąd na zawsze
powtórka*
|